Pierwsze kroki w odchudzaniu – od czego zacząć?

„Od czego zacząć?” – odwieczne pytanie, które bardzo często dostaję od kobiet we wiadomościach. Szczerze to się nie dziwię, bo sama na początku swojej drogi nie wiedziałam od czego zacząć, co jeść oraz jak i ile trenować?

Obecnie jest dużo metod odchudzania, diet, aplikacji z dietami, i wiele, wiele porad w internecie. Natomiast pytanie brzmi „jak zacząć?”, a nie jaką metodę/dietę wybrać.

Z własnego doświadczenia wiem, że nie trzeba wiele, aby zacząć. Wystarczy tylko wprowadzić małe zmiany w swoim życiu i efekty się pojawią. Jednak najważniejsza sprawa to motywacja i 100% nastawienie, że chcemy schudnąć i zmienić swoje dotychczasowe życie. Żadna „burza”, ani „wiatr” nie powinny nas zboczyć z drogi. Mamy cel i tego się trzymajmy, a chwilowe załamanie czy „życzliwa” opinia drugich osób, powinny nas tylko wzmacniać i upewniać, że tego właśnie chcemy.

Im bardziej jesteś pewien swojej decyzji, tym mniej potrzebujesz, by inni ją aprobowali.

Jesteśmy zmotywowani do zmian, odchudzania, zatem od czego zacząć?

TRENING

Po pierwsze, systematyczna aktywność fizyczna (chociaż 20-30 minut dziennie). Do tej aktywności zaliczamy przede wszystkim: spacer, trening rozciągający (joga, pilates, stretching itp.), taniec, inne aktywności na świeżym powietrzu (bieg, rower, nordic walking, narty itp.), trening siłowy, ogólnorozwojowy, pływanie czyli każda aktywność. Należy każdego dnia zagospodarować chociaż 20 minut, aby „się poruszać”.

Dla zupełnie początkujących osób, które wstały dopiero z kanapy proponuję zacząć od: spaceru/ lekkiego truchtu lub od ćwiczeń rozciągających. Świetnie się również sprawdzi mój program treningowy INICJACJA 21, który jest stworzony z myślą właśnie o osobach bardzo początkujących. Kolejnym etapem może być program treningowy FIT początek w 30 dni.

Podsumowując: Jeżeli zaczynasz, to spróbuj codziennie zagospodarować minimum 20 minut na ruch. Jeśli masz ciężki dzień i nie masz ochoty na treningi to chociaż wyjdź na spacer z psem.

Na samym początku nie wskazane jest robić ciężkich treningów bo organizm musi się powoli zaadaptować. Wystarczy tylko się troszkę poruszać, a to już będzie ogromna zmiana dla organizmu.

Mój program treningowy FIT początek w 30 dni to tylko 25 minut dziennie. Pomimo tak krótkiego czasu, dziewczyny uzyskują rewelacyjne efekty nie tylko w wyglądzie, ale przede wszystkim w sprawności.

Systematyczność to podstawa.

DIETA

Co zatem jeść lub nie jeść?

Dla osób początkujących odradziłabym jakąkolwiek dietę, która jest dużym kontrastem z dotychczasowym jedzeniem. Nie można z dnia na dzień wywrócić jadłospis do góry nogami. Nagłe zmiany może niekiedy są owocne, ale nie w przypadku odchudzania. Rygorystyczne diety dają szybkie efekty, ale na krótki czas. Efekt jo-jo, o tym chyba każdy słyszał.

Tak jak w przypadku treningu, na samym początku zmiany powinniśmy wprowadzać stopniowo. Proponuję zacząć od wyeliminowania najgorszych produktów i przyzwyczajeń. Do tej listy zaliczamy:

  1. Słodycze i przetwory cukiernicze (ciastka, batoniki, czekoladki, słodkie bułki) czyli wszystko co ma w składzie biały cukier, syrop glukozowo-fruktozowy. Oczywiście sam cukier biały również eliminujemy. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych pozbycie się powyższych produktów już będzie niezłym przełomem. W takiej sytuacji najlepiej na sam początek skupić się tylko na pierwszym punkcie, a z czasem eliminować kolejne.
  2. Słodkie napoje (cola, fanta, energetyki, soki owocowe „kupne” również) oraz napoje alkoholowe
  3. Produkty przetworzone i fast-food (m.in. gotowe dania, pizza, chipsy, nuggetsy, konserwy) czyli wszystko to co musiało przejść długą drogę, aby dostać się do sklepowych półek
  4. Słone przekąski (krakersy, popcorn, solone orzeszki prażone) – zaliczane również do punktu nr. 3
  5. Tłuszcze trans (utwardzone oleje roślinne) czyli m.in. margaryna oraz produkty z punktu 1, 3 i 4

Wyeliminowanie tych 5 grup produktów, spowoduje już ogromne zmiany i pozytywne efekty w odchudzaniu, jak i również w ciele.

Jeśli jest to za duży przełom to dobrze jest eliminować produkty stopniowo, czyli pierwszy tydzień lub dwa wyrzucamy słodycze i przetwory cukiernicze. Po dwóch tygodniach wykluczamy kolejną grupę np. słodkie napoje i alkohol. Tak samo z kolejnymi produktami.

Co jeszcze warto wprowadzić to systemtyczne godziny posiłków czyli głównie chodzi o to, aby nie podjadać w ciągu dnia. Wydaje mi się, że 4 posiłki to taka optymalna ilość, ale oczywiście to jest kwestia indywidualna. Przykładowo: śniadanie o 7.00 rano, lunch 11.00, obiad 15.00, kolacja 19.00 i nic więcej między tymi posiłkami. Kolejna sprawa to WODA. Zamieniamy słodkie napoje na wodę, najlepiej na wodę mineralną. Często spotykam się z sytuacją kiedy to cola/fanta itp. są zamieniane na soki owocowe. To nie jest dobry wybór, bo jednak owoce mają sporą ilość fruktozy (cukier) a na szklankę soku składają się conajmniej 3 pomarańcze. Lepiej jest zjeść owoc niżeli wypić sok.

Wszystko o czym wspomniałam jest podstawą w przypadku osób początkujących i już po zastosowaniu się do moich zaleceń powinny się pojawić efekty. Moim zdaniem to jest i tak bardzo dużo jak na sam początek.

Po danym okresie czasu, kiedy to treningi wejdą w krew, a powyższe grupy produktów pójdą w zapomnienie, można kontynuować udoskonalanie swojego odżywiania. Wyeliminowanie ww. produktów nie oznacza, że dieta jest już okey (zdrowa i dostosowana do potrzeb). Tak, jak wspomniałam to są pierwsze kroki w procesie odchudzania i uzyskania zdrowej sylwetki.

I na zakończenie mała motywacja od Arnolda  Schwarzeneggera

Śmiali się, kiedy chciałem być najlepszym kulturystą na świecie. Śmiali się, kiedy chciałem być aktorem. Polityka także była obiektem drwin.

Teraz ja się śmieję.

-Arnold

oraz ode mnie (ja kiedyś i obecnie – różnica ponad 10 lat)

Podziel się tym wpisem z przyjaciółmi:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
Share on print

Zmień swoje ciało i życie w FIT body Club!

22 Comments

  1. Sylwia Zander

    ja właśnie zaczęłam od wyeliminowania słodyczy i piję tylko wodę oraz zamieniłam pieczywo białe na ciemne plus treningi z Tobą i staram się nie podjadać i z każdym miesiącem widzę coraz lepsze efekty 🙂 Więc potwierdzam że można… i od razu dodam że „herbatka świąteczna” według Twojego przepisu jest boska….Pozdrawiam

  2. Benka86

    Ja decyzję o odchudzaniu podjęłam z dnia na dzień straciłam 10kg i bum ciąża byłam zła że mój wysiłek poszedł na marne, po urodzeniu straciłam motywację. Po pewnym czasie znów z dnia na dzień podjęłam decyzję że teraz jest najlepszy czas i obecnie -20kg czuję się świetnie, jem zdrowo, ćwiczę z Tobą i uśmiecham się do odbicia ☺ Wszystko jest możliwe, ale nie ma co liczyć na cud.

  3. Iwona Walkiewicz

    No dobra. Z tych pięciu punktów to tylko słodycze mi zostały, bo reszty nie spożywam. Poza tym muszę jeszcze nad regularnymi odstępach między posiłkami zapanować….

  4. Paulina Targańska

    Małe zmiany i efekty się pojawiają? SUPER ? Bardzo się cieszę, że herbatka smakuje?☕ Pozdrawiam

  5. Paulina Targańska

    ?BRAVO? jestem pełna podziwu. Wyniki rewelacyjny i najważniejsze jest to, że czujesz się świetnie ? i uśmiechasz się do odbicia?SUPER?Dziękuję za wspólne treningi i za każdy komentarz? Pozdrawiam

  6. Paulina Targańska

    Ahh…te słodycze??? chyba zmora większości kobiet?

  7. Czarnowłosa A.

    A jak z węglowodanami z kasz i pieczywa razowego przy zaburzeniach hormonalnych? Lepiej ograniczać? Mam wrażenie, że od nich bardziej „puchnę”.

  8. Iwona Walkiewicz

    A czy bedzie kontynuacja tematu? Czy co dalej po wprowadzeniu powyższych założeń?

  9. Iwona Walkiewicz

    No i jeszcze nie podjadanie. To dopiero wyczyn ??

  10. Paulina Targańska

    Węglowodany są bardzo ważne przy zaburzeniach hormonalnych i nie można ich wyeliminować z diety. Natomiast tutaj pojawia się już problem z doborem źródła węglowodanów. Pszenica i gluten przy zaburzeniach hormonalnych powinny być wyeliminowane. Ryż, kasze i pseudozboża – jest to kwestia indywidualna, ale również mogą wpływać negatywnie, bo każde zboże i pseudozboże zawiera lektyny, które mogą nasilać reakcje autoagresywne. Spróbowałabym wyeliminować na jakiś czas pszenicę, gluten, ryż i obserwowała czy jest poprawa (pieczywo razowe jest z mąki pszennej) – ale tak jak pisałam jest to kwestia bardzo indywidualna. Co do gryki, jaglanki czy innych źródeł węglowodanów bezglutenowych trzeba testować. 🙂

  11. Paulina Targańska

    Szczerze to nawet nie myślałam o tym? ale oczywiście jeśli jest potrzeba to za jakiś czas będzie kontynuacja?

  12. Paulina Targańska

    ???

  13. Kasia

    Witam, ja zaczynam od dzisiaj….właśnie za mną pierwszy trening z serii „Fit początek”. Dla mnie to faktycznie początek i wiem, że nie będzie łatwo. Ale muszę dać radę…w kwietniu wesele mojej córki i muszę zgubić nadprogramowe kilogramy, które pojawiły się, gdy przestałam systematycznie pływać. Najtrudniej będzie mi zrezygnować z coca-coli…No i niestety systematyczność nie jest moją mocną stroną. Skoro więc przez przypadek znalazłam Twój program treningowy, to postanowiłam zawalczyć o bycie najlepszą wersją siebie:) Proszę trzymać za mnie kciuki:)Pozdrawiam.

  14. Paulina Targańska

    Witaj Kasiu? bardzo się cieszę, że dołączyłaś do „FIT początku” Jestem pewna, że dasz sobie radę?? Jeśli kiedyś pływałaś to sport nie jest Tobie obcy i szybko się zaklimatyzujesz. Wiadomo, początki są najtrudniejsze, ale wszystko jest do przejścia. A na weselu będziesz wyglądać rewelacyjnie? Super, że już zaczęłaś walkę z kg bo do kwietnia jest sporo czasu, a do tego czasu efekty na pewno się pojawią.Mam nadzieję, że program „FIT początek” zmotywuje Ciebie to systematycznych treningów i nie zanudzisz się ze mną. Powodzenia życzę i oczywiście trzymam mocno kciuki✊?

  15. Agnieszka Dąbkowska

    Ja również straciłam 16 kg. będąc na diecie , ale teraz gdy trafiłam na Ciebie ,walczę dalej z tobą . Chodziłam na siłownię , również zrezygnowałam i ćwiczę z tobą +bieganie ..I jest super , czasami kuszą mnie pyszne serniki i nie mogę się im oprzeć , a pracuję w sklepie …jakbyś mogła podać przepis na pyszny serniczek , bym zrobiła na święta,,,Pozdrawiam.

  16. Paulina Targańska

    REWELACJA!!! Bardzo ładny wynik? jestem pod wrażeniem??Bardzo mi miło, że to właśnie ze mną walczysz dalej??? DziękujęCiasta… wiem jak to jest? a przepis na sernik mam tylko jeden (z rodzynkami) i znajduje się w świątecznym e-booku. Przepyszny, w tamtym roku zrobiłam na święta i w tym roku również będę robić. Pozdrawiam?

  17. Joel Likondjo

    Super poradnik na start dla szukających motywacji.Jednakże jeśli chodzi o cukier, to jest on naprawdę taki straszny? Fakt, że łatwiej przejada się słodkie rzeczy, ale czy słusznie go winimy za otyłość?Sprawdź:http://trenujzglowa.pl/nie-

  18. Magda Koala

    Piękne są takie historie. Wtedy naprawdę czuję ŻE MOŻNA! Bo można. Jeśli tylko się tego baardzo chce i ma się dużo samozaparcia! U mnie ta droga dopiero niedawno się rozpoczęła. Także jestem na samiuśkim początku 🙂 trzymajcie kciuki. Najgorzej to chyba jest z cellulitem :< ale oprócz ćwiczeń i diety, chcę sprawić sobie jakiś krem.. znacie jakiś dobry? Czytałam artykuł na temat kremów na http://www.kreatywna.pl/uro… .PS. DACIE RADE! Nie poddawajcie się 🙂

  19. Zakompleksiona

    Hej. A jeżeli ja od dawna tych produktów nie jem? Problem jest w tym że rok temu urodziłam dziecko, wagę mam taką jak sprzed ciąży ale ciało nie wygląda ładnie dużo więcej tłuszczu i skóra mało elastyczna. Pomożesz?

    1. Paulina Targańska

      co mogę doradzić to wprowadzić trening siłowy. Jeśli Pani dieta jest okey i nie ma nadwyżki kalorycznej oraz śmieciowego jedzenia, to trzeba troszkę popracować z ciałem. Waga jest taka sama, tylko zmieniło się ciało pod względem składu (i to po ciąży jest normalne). Natomiast, aby wrócić to tego co było czyli ujędrnić ciało, to trzeba tłuszczyk zamienić na mięśnie. Tutaj cuda zdziałają ćwiczenia siłowe z hantelkami, taśmami mini band/ power band czyli takie gdzie jest większy opór. Jeśli Pani nie ćwiczy w ogóle to zwykły trening na całe ciało wystarczy (obciążenie własnego ciała). Musi nastąpić rekompozycja składu ciała, a do tego jest potrzebny bodziec z zewnątrz, dieta sama nie wystarczy. Pozdrawiam

    2. Alternatywne-odchudzanie.com

      Prawdopodobnie ma Pani źle dobraną dietę i spowolniony metabolizm. Należy dostarczyć organizmowi nowych impulsów, trening interwałowy, siłowy, tabata. Polecamy również basen oddziałuje na każdą partię dzięki czemu efekt będzie na całym ciele (wzmocnione mięśnie). Jeśli chodzi o pożywienie obniżyć spożywanie węglowodanów i pozwolić organizmowi korzystać z energii z tkanki tłuszczowej.

      Alternatywne-Odchudzanie

  20. Manuela

    Moje pierwsze kroki w odchudzaniu rozpoczęłam mając 16 lat. Wtedy miałam naprawdę sporą nadwagę. Zaczynałam od ćwiczeń na siłowni a później postanowiłam na studiach podjąć próbę diety pudełkowej. Od początku dieta bardzo mi się podobała. Dietetyk ustawił mi ilość kalorii i po 3 miesiącach można było zobaczyć pierwsze efekty. Jestem z niej zadowolona i póki co nie zmieniam diety. Fakt, że jest trochę droga ale niekiedy dla jednej osoby po prostu nie opłaca się gotować wykwintnych dań. Napisałam bloga o diecie pudełkowej. https://alvitwg.pl/ Na stronie nie ma reklam, jest tam czysty opis diety pudełkowej. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz również

Zapisz się do newslettera

Zapisz się, aby zawsze być ze mną w kontakcie i otrzymywać najnowsze informacje o nowościach i wszystkich działaniach w FIT body Club!

Ważne

Materiały na tej stronie mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią porady medycznej. Zawsze skonsultuj się z lekarzem przed rozpoczęciem jakiejkolwiek diety lub programu ćwiczeń.

Potrzebujesz pomocy?
  • Wszelkie pytania kieruj przez formularz kontaktowy

www.fitbodyclub.pl © 2019  Regulamin Polityka prywatności | Kontakt 

visa.svg
mastercard.svg
dotpay_logo_napisPL